Bylem na niedzielnym zebraniu komitetu d/s emerytow, przy kosciele Sw. Wladyslawa. Rzeczywiscie robia dobra robote, probujac jeszcze zmienic wadliwa ustawe. To trzeba im przyznac.
Dziwie sie, ze korzystaja z pomocy A. Mikolajczyka, faceta, ktory chce wyplynac za wszelka cene w polonijnym srodowisku. Jemu z katolikami wtedy po drodze jak ma w tym interes.
W wolnych wnioskach wystapil lysawy, zdrowy "byczek", ktory przy okazji, podziekowan dla komitetu, probowal cos belkotac o Lucji Sliwie i redaktorach, ktorzy sie nie pojawili. Cham nawet sie nie przedstawil.
Biedna jest ta Polonia, ktora wielu ciagnie na manowce.
Followups