Polska kinematografia ma szanse na Oscara, pod warunkiem ze:
powstanie fim o Westerplatte, w nowej wersji scenariusza o ktorym nizej. Nad scenografią czuwać ma zdobywca Oscara Allan Starski.
Film ma być gotowy na 70. rocznicę wybuchu wojny, która przypada w przyszłym roku. Prace nad nim owiane są głęboką tajemnicą. Kilka tygodni temu twórcy filmu zwrócili się do kancelarii premiera o objęcie patronatu nad "Tajemnicą Westerplatte". Kancelaria zwróciła się o udostępnienie scenariusza, który został poddany analizie przez zespół historyków. Po zapoznaniu się z ich opinią odnosimy się do tego filmu niezwykle krytycznie. Scenariusz nie ma nic wspólnego z prawdą historyczną. To fikcja literacka, która w dodatku uderza w godność i honor polskich żołnierzy - mówi szef gabinetu premiera Sławomir Nowak. - Budujemy Muzeum Pola Bitwy Westerplatte, aby przypomnieć niezwykłe znaczenie polskich Termopil. Dlatego w żadnym razie nie podpiszemy się pod czymś, co sugeruje, że obrońcy Westerplatte nadużywali alkoholu i zachowywali się, delikatnie mówiąc, więcej niż nieodpowiedzialnie. Jedna z opinii wystawil członek zespołu ekspertów Mariusz Wójtowicz- Podhorski, który scenariusz uważa za "ordynarny i wyjątkowo brutalny atak na legendę Westerplatte". W ocenie Podhorskiego film ma zniszczyć i zhańbić walczących tam żołnierzy. Według niego "Tajemnica Westerplatte" ma też jednoznacznie "antypolski charakter". Nie mówiąc już o tym, że ponad 80 procent fabuły to kompletna fikcja: pijany obrońca sikający na portret marszałka Rydza-Śmigłego, żołnierze kradnący żywność z magazynów i biegający nago pod ostrzałem Niemców, podpity kapitan Franciszek Dąbrowski wymachujący pistoletem i pociągający z ukrytej w kieszeni płaszcza butelki wódki. Polscy żołnierze liżący pornograficzne karty. Tak wyglądają fragmenty scenariusza. Wydaje mi się, że niestosowne byłoby to nawet komentować - mówi Podhorski. A jesli tworcy nowej prawdy o obroncach Westerplatte zdobeda jednak brakujace fundusze bo "poprawia scenario" zgodnie w wymogami producenta?