Niewierzący i KoŹció* Rozmowa z o. Wac*awem Oszajcą, jezuitą, redaktorem "Przeglądu Powszechnego". Artur Domos*awski: Czy spotka* si“ kiedyŹ ojciec z niech“cią ksi“*y wobec niewierzących? Wac*aw Oszajca SJ: Wielokrotnie. Jeszcze 20 lat temu ksi“*a chodzący z wizytą duszpasterską mieli zalecenie, *eby omijaē mieszkania niewierzących, nawet jeŹli oni ksi“dza zapraszali. Mieli omijaē rodziny, które *yją w związkach niesakramentalnych. Podobnie by*o w ruchu ekumenicznym: niewierzący byli pomijani lub traktowani jako k*opot i temat wstydliwy. Taka by*a praktyka, jak gdyby nie istnia* od roku 1965 dekret Soboru Watykaskiego II o pasterskich zadaniach biskupów w KoŹciele. W seminariach nie uczono alumnów, *e KoŹció* ma otaczaē troską i mi* oŹcią tak wierzących, jak i niewierzących. KiedyŹ abp Michalik polemizowa* z ks. Tischnerem, mówiąc, *e "nie wolno milczeē", gdy niektórzy "oskar*ają KoŹció* o niepope*nione winy". Teraz Episkopat podzieli* diagnoz“ ks. Tischnera. - Ks. Tischner mo*e mieē dzisiaj du*ą satysfakcj“. Na jego g*ow“ posypa*y si“ gromy za to, *e powiedzia*: "Jeszcze nie widzia*em nikogo, kto straci* wiar“, czytając Marksa, za to widzia*em wielu, którzy stracili ją przez kontakt z ksi“*mi". Ale trzeba te* powiedzieē, *e ekumenizm by*by udawany, gdybyŹmy szczerze nie wypowiadali swojej wiary i przekona. Chodzi o styl: czy to jest dialog, czy walka. Sobór uczy, *e wierzący i niewierzący winni wspólnie troszczyē si“ o Źwiat. Jakie jest źród*o tej wielkiej zmiany? - To owoc soboru i licznych pielgrzymek Jana Paw*a II do Polski, a tak*e encykliki "Fides et ratio". Tam jest napisane, i* rozum sprawuje krytyczną rol“ wobec wiary, pilnuje wiary, by nie stoczy*a si“ w zabobon czy magi“. Równie* ateiŹci - ci, których Źwiatopogląd p* ynie z przemyŹle - są po to, by pilnowali rozumnoŹci naszej wiary. Jak dotrzeē z tymi wskazaniami do duszpasterzy w parafiach? - My, duchowni, powinniŹmy wyzbyē si“ postawy dyktatorskiej, a Źwieccy - poddaczej wobec duchownych. PowinniŹmy przypatrzyē si“, jak Papie* rozmawia* z ludźmi w Wadowicach. Pokaza* wzór, wedle którego duchowny jest autorytetem, ale zarazem bratem.
|