Guru, ty mi troche przypominasz tego starego, niezbyt zdolnego jubilera, ktory przez cale swoje zycie robil jedna broszke. Chcial, aby to byla ta jedna jedyna na calym swiecie. Co i raz to ja upiekszal i cyzelowal. Az ktoregos dnia szturchnal dlutem tak nieszczesliwie, ze spierdolil robote calego swego zycia. Ot, pech nieudacznika. Przerost ambicji nad umiejetnosciami. Jednak zamiary na sily, a nie odwrotnie. Lepiej byc najlepszym wsrod umiarkowanych, anizeli umiarkowanym wsrod najlepszych. Wiesz chyba o tym, ze: wyzej plecow nie podskoczysz, prawda??
|